Victoria Zawonia - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Logowanie

Ostatnie spotkanie

Barycz Sułów 2:3 Victoria Zawonia
2014-09-28, 11:00:00
     
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 6
Błysk Kuźniczysko 3:3 Iskra Pasikurowice
Burza Godzieszowa 0:3 Orzeł Prusice
Bumerang Wrocław 2:1 Orla Korzeńsko
Barycz Sułów 2:3 Victoria Zawonia
Widawa Kiełczów 0:3 Plon Gądkowice
KS II Łozina 5:2 Polonia II Trzebnica
Zorza Pęgów 6:2 Sparta Skarszyn

Kalendarium

30

09-2014

wtorek

01

10-2014

środa

02

10-2014

czwartek

03

10-2014

piątek

04

10-2014

sobota

05

10-2014

niedziela

06

10-2014

pon.

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 2 gości

dzisiaj: 167, wczoraj: 151
ogółem: 100 293

statystyki szczegółowe

Aktualności

" Mamy charakter, Panowie mamy charakter... "

  • autor: victoria8, 2014-09-29 20:54

Te słowa po ostatnim meczu dało się słyszeć w szatni ekpiy z Zawonii. Drużyną, która musiała uznać wyższość Victorii była Barycz Sułów. Podopieczni trenera Artura Zycha kolejny raz udowodnili, że drzemie w nich ogromny potencjał, masa zaangażowania i poświęcenia, dzięki któremu niestraszna im  gra w osłabieni nawet z tak mocnymi drużynami jak Sułów. Dominacje na boisku szybko przejęli goście, dynamiczna, dwójkowa akcja między Wawszczykiem i Woźniakiem zakończyła się bramką. Wojtek Woźniak prostopadłym zagraniem uruchomił prawoskrzydłowego, który wygrał pojedynek biegowy z obrońcami Sułowa i mocnym strzałem w  długi róg bramki wyprowadził Victorie na prowadzenie. Gospodarze nie dawali za wygraną, stanęli kilka razy przed wybornymi szansami na wyrównanie, jednak genialne interwencje Adama Woźniaka sprawiły, że piłka lądowała w jego rękawicach. Zawonia nie zwalniała tempa. Tym razem świetną akcję z prawego skrzydła rozpoczął Wawszczyk. podał piłkę do Woźniaka, ten wymienił podania z Kmieciem, który dograł do Wiatra, a ten bez najmniejszego trudu podwyższył wynik na 2:0. Chwilę po stracie bramki, około 20 minuty gry, Kaczmarek fauluje zawodnika przed polem karnym, a sędzia wyciąga czerwoną kartkę, tłumacząc się, że rywal mogł wyjść sam na sam z bramkarzem. Nie minęło kilak minut, a po dośrodkowaniu w pole karne przez Sułownian, Adam Woźniak wpada w jednego z piłkarzy Baryczy i zdaniem sędziego jest to faul na czerwoną kartkę i w konsekwecji rzut karny. Tym samym od 30 minuty goście muszą grać w dzięwiątkę. Na placu gry pojawia się Piotr Mazur, który musi zastąpić w bramce Woźniaka. Zadanie swoje spełnia znakomicie, bowiem od razu popisuje się świetną obroną rzutu karnego i dalej Victoria prowadzi 2:0. Do końca pierwszej połowy udało się odeprzeć ataki Sułowa i z czystym kontem zejść do szatni. Osłabieni piłkarze wyszli zmotywowaniu na drugą połowę i mocno pracowali, by nie stracić bramki. Przeciwnicy byli w swoich atakach tak bezsilni, ze rzadko kiedy potrafili zagrozić bramce. Przeważnie ich ataki kończyły sie na defensywie Zawonii, bądź też piłka lądowała za bramką. Sułów znacznie częściej znajdował się przy piłce lecz nic z tego nie wynikało. Na boisku w drużynie Zawonii pojawiło się kilku zmienników, Dziadek, Kamela, Dudek i Sułkowski, którzy równie mocno pracowali w destrukcji i pomagali trzymać wynik. Victoria nie tylko się bronił ale potrafiła niejednokrotnie zmusić bramakrza Baryczy do interwencji, oddając celne strzały z daleka, ze stałych fragmentów gry, czy też po dobrych akcjach trzech zawodników dryblujących między defensywą rywala. W euforię wprawił cały obóz Zawonii Mateusz Wawszczyk. W 65 minucie po dośrodkowaniu przez Norberta Dudka, był osamotniony w polu karnym między kilkoma obrońcami, jednak nie przeszkodziło mu to w oddaniu strzału z głowy i zdobyciu 3 gola dla Zawonii. Po stracie trzeciej bramki gospodarze zaczęli atakować żywiej i konsekwentniej, udało im sie zdobyć dwie bramki i nawiązać kontakt w samej końcówe meczu. Sędzia doliczył 4 minuty. Napór miejscowych trwał. W 93 minucie po strzale jednego z napastników piłka minęła obrńców, bramkarza i juz zmierzała do siatki, jednak genialną interwencją głową zespół uratował Mateusz Kmieć. W ostatniej minucie swoją szasnę z rzutu wolnego mieli jeszcze gospodarze.Jednak i tym razem na posterunku był Mazur, doskonałą interwencją wybronił piłkę zmierzającą przy samym słupku bramki. Sędzia zakończył spotkanie i Victoria mogła cieszyć się z tak ciężko wywalczonych punktów. Za tydzien spotkanie z Widawą Kiełczów. Mecz odbędzie się w Sędzicach o godzinie 11:00. Zapraszamy,

Strzelcy bramek;

Paweł Wawszczyk 7'

Przemysław WIatr 15'

Mateusz Wawszczyk 65'


Bez punktów z Bumerangiem..

  • autor: victoria8, 2014-09-22 13:09

Mecz z Bumerangiem Wrocław mógł rozpocząć się znakomicie dla gospodarzy. Już w pierwszej akcji meczu Wiatr wyszedł sam na sam z bramkarzem jednak przestrzelił piłkę nad bramką. Chwilę po tej sytuacji dochodzi do faulu bramkarza na napastniku przyjezdnych. Sędzia dyktuje rzut karny, pewnie wykorzystany przez jednego z piłkarzy. Swojej szansy na zdobycie bramki nie wykorzystuje również Wawszczyk, a goście kilka minut później wywalczają stały fragment gry w postaci rzutu wolnego. Doskonała wrzutka w pole karne, piłka przeszła nad wszystkimi obrońcami, trafiła na głowę kapitana przeciwników, który mocnym strzałem nie dał szans Mazurowi. Victoria stara się odrobić straty, jednak wszystkie akcja kończyły się niepowodzeniem. W końcówce pierwszej połowy rywale mają kolejny rzut wolny. Znów dośrodkowanie w pole karne, bramkarz łapie piłkę w rękawice, po czym zderza się z jednym z obrońców i gubi futbolówkę. Trafia ona pod nogę piłkarza z Wrocławia, który piętką wbija ją do bramki. Pierwsza połowa kończy się wynikiem 0:3. Drugą połowę zdominowali gospodarze. Konsekwentnie starali się podprowadzać piłkę skrzydłami i stwarzać zagrożenie. Bumerang nastawił się na grę z kontrataków, jednak nie przyniosły one oczekiwanych skutków, bo w drugiej połowie nie zdobyli żadnego gola. Natomiast Victoria miała wiele okazji, by zmienić wynik spotkania, znakomitej sytuacji nie wykorzystał Wiatr, a  strzały Wawszczyka były blokowane przez obrońców. Dopiero w 88 minucie po dośrodkowaniu przez Kamele, Hubert Sułkowski pokonał bramkarza strzałem z główki. Chwilę po stracie bramki, drugą zółtą kartkę dostaje obrońca Bumerangu i zmuszony jest opuścić boisko, Jednak było już za późno, by odrobić straty grając w przewadze i mecz zakończył się porażką 1:3. Kolejnym rywalem będzie Barycz Sułów. Na wyjazdowy mecz zapraszamy o godzinie 11:00 do Sułowa.

Strzelec bramki:

Hubert Sułkowski 88'


Victoria z charakterem..

  • autor: victoria8, 2014-09-14 22:29

Dość nietypowo odbyła się 4. kolejka dla Zawonii, bowiem po raz pierwszy piłkarze rozegrali mecz w sobotę. Potyczka z Godzieszową nie należała do łatwych, jednak zawodnicy wykazali się wielkimi ambicjami i charakterem. Na pierwszego gola nie trzeba było długo czekać. W 10. minucie po dośrodkowaniu z prawej  strony, jeden z obrońców gospodarzy zagrał ręką i sędzia odgwizdał rzut karny. Swojej szansy nie zmarnował Wiatr i Zawonia wyszła na prowadzenie. Bramka wyrównująca padła kilka chwil później, po prostopadłym zagraniu, napastnik urwał się obrońcom i mocnym strzałem pokonał Mazura. W 30 minucie spotkania Gajdało fauluje przeciwnika w sytuacji sam na sam, po czym zostaje ukarany czerwoną kartką i goście muszą grać w osłabieniu. Burza szybko wykorzystuje swoją przewagę. Brak porozumienia między bramkarzem, a obrońcą kończy się bramką dla Godzieszowej i wyjściem na prowadzenie. W końcówce spotkania po raz kolejny obrońca zagrywa ręką w polu karnym i przed drugą szansą staje Wiatr, tym razem piłką uderzyła jedynie w słupek. Do przerwy Victoria przegrywała 1:2. Przez pierwsze 15. minut drugiej połowy do drużyna gospodarzy wyglądała jakby grała w osłabieniu. Zawonia całkowicie  zdominowała sytuację na boisku i już w 55 minucie Dudek przerzucił do Wiatra, ten przyjął piłkę w powietrzu i oddał strzał, po którym piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki i wylądowała w bramce. Przewaga gości trwała nadal i kilka minut później Wiatr wywalczył trzeci już w tym meczu rzut karny, Tym razem jednak nie dał bramkarzowi najmniejszych szans na dobrą interwencję. Do końca meczu świetna postawa wszystkich zawodników sprawiła, że przeciwnicy nawet w przewadze nie byli w stanie zagrozić bramce Mazura. W takiej sytuacji komplet punktów cieszy jeszcze bardziej. Za tydzień spotkanie w Sędzicach z Bumerangiem Wrocław. Na mecz zapraszamy o godzinie 11:00

Bramki zdobył:

Przemysław Wiatr 10' 55' 60'


Lepsi od Pasikurowic...

  • autor: victoria8, 2014-09-07 14:22

Kolejnym rywalem Victorii był spadkowicz z okręgówki Iskra Pasikurowice, która w tym sezonie nie zdobyła jeszcze punktu. Braki w kadrze jakie miały miejsce przed tym spotkaniem, nie przyczyniły się w znaczącym stopniu do słabszej gry. Trzeba przyznać, że obrońcy w składzie Kmieć, Wawszczyk, Gajdało, Wawszczyk na wysokim poziomie rozegrali całe spotkanie, uniemożliwiając przeciwnikowi na konstruowanie akcji. Prowadzenie gospodarzom dał Gorgoń, który wszedł na boisko w 20 minucie i po zaledwie kilkunastu minutach strzelił swoją debiutancką bramkę. Dostał podanie ze środka pola,. wyszedł na czystą sytuacje i pozbawił bramkarza szans na dobrą interwencję, strzelając piłkę w dalszy słupek bramki. Odpowiedź Iskry była błyskawiczna. Szybki kontratak lewą stroną, dogranie do napastnika w pole karne i mocny strzał przy słupku. Gra była wyrównana, jednak więcej roboty miał bramkarz gości. W 45 minucie musiał po raz drugi sięgać do bramki po piłkę.  Po zamieszaniu w polu karnym, w najlepszej sytuacji był Wiatr, oddał strzał, po którym piłka odbiła się jeszcze od jednego obrońcy i trafiła do siatki. Na drugiego gola ze strony goście po raz kolejny nie trzeba było długo czekać. Euforie w ekipie Zawonii zakończył jeden z pomocników. Strzelił piłkę z 30 metrów, która zrobiła kozioł i wpadła za kołnierz bramkarzowi. Początek drugiej połowy to zdecydowanie lepsza gra Victorii. Kilka razy stworzyli zagrożenie pod bramką Iskry i w 55 minucie udało wywalczyć się rzut rożny. Gajdało wstrzelił piłkę w pole karne, ta przeszła wszystkich obrońców i trafiła pod nogę Wawszczyka, który uderzył z powietrza i dał ponowne prowadzenie gospodarzom. Napór na bramkę rywali trwał jeszcze jakiś czas, ale końcówkę meczu zdominowali już przeciwnicy. Starali się wyrównać jednak defensywa nie popełniła żadnego błędu, a mecz zakończył się zwycięstwem Victorii. Na kolejny mecz zapraszamy do Godzieszowej, tym razem w sobote o godzinie 17.00.

Bramki strzelili:

Rafał Gorgoń 30'

Przemysław Wiatr 45'

Paweł Wawszczyk 55'


Orzeł za mocny..

  • autor: victoria8, 2014-08-31 14:51

Na drugą kolejkę sezonu piłkarze z Zawonii wybrali się do Prusic. W zeszłym sezonie dwukrotnie lepsi okazali się zawodnicy Victorii, lecz tym razem Orzeł okazał się za silny. Początek meczu nie wskazywał na porażkę przyjezdnych. Kilkoma akcjami poważnie zagrozili bramce rywali, ale brak skuteczności razi równie jak sezon temu. W 25 minucie jeden z obrońców niefortunnie trącił piłkę ręką i sędzia odgwizdał rzut karny, a piłkarz Orła był bezbłędny. Pierwsza połowa skończyła się wynikiem 1:0 dla Prusic. W drugiej połowie doszło do wielu zmian, gra Victorii trochę się ożywiła, jednak drugą bramkę dołożyli zawodnicy Orła. Swoje sytuacje mieli także goście, ale piłka nie mogła znaleźć drogi do bramki. Dopiero po czerwonej kartce prusickiego obrońcy w 80 minucie Victoria ruszyła do ataku. Od razu wywalczyli rzut karny wykorzystany przez Wiatra. Niestety chwile po tym błąd w defensywie wykorzystuje pomocnik gospodarzy i wprawia w euforię wszystkich kibiców. Kilka minut później dośrodkowanie z lewej strony wykorzystuje po raz kolejny Wiatr i daje jeszcze nadzieje na dobry wynik. Sytuacja do zdobycia wyrównującej bramki jeszcze była, jednak wynik do końca meczy nie uległ już zmianie. Za tydzień spotkanie w Sędzicach z Iskrą Pasikurowice o 11:00, serdecznie zapraszamy.

Strzelec bramek:

Przemysław Wiatr 80' 90'


Udana inaugruacja..

  • autor: victoria8, 2014-08-03 15:17

W pierwszym meczu nowego sezonu Victorii przyszło zmierzyć się z Orlą Korzeńsko. Wiadomo było, że przeciwnicy są bardzo niewygodnym rywalem, co udowadniali we wcześniejszych meczach, Tym razem było jednak inaczej. To Victoria częściej znajdywała się przy piłce, stwarzała więcej sytuacji i zagrażała bramce rywali. Od pierwszych minut klarowała się przewaga gospodarzy, raz lewą stroną raz prawą podchodzili pod pole karne Orli i próbowali zagrozić bramce. Rywale jedynie długimi zagraniami ze środka boiska starali się wedrzeć pod nasze pole karne, ale te próby kończyły się albo spalonymi, albo dobrymi inrtewencjami obrońców,.albo po prostu piłka wpadała w rękawice Adama Woźniaka. W 25 minucie po akcji lewą stroną Kamil Świdziński obsłużył dokładnym podaniem  Wawszczyka, który się nie pomylił i strzelił obok bezradnego bramkarza. Bramka ta przyśpieszyła jeszcze grę gospodarzy i kilkanaście minut później Rafał Dziadek posłał prostopadłe zagranie do Dawida Kmiecia, ten minął po drodze rywali i w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi na dobrą interwencję. W końcówce pierwszej połowy błąd w ustawieniu obrony wykorzystała ofensywa przyjezdnych, Pomocnik dostał piłkę ze środka boiska, wbiegł w pole karne i przerzucił piłkę nad bramkarzem, Jeden z obrońców wybił jeszcze piłkę z bramki, jednak sędziowie uznali gola na korzyść Korzeńska. Początek drugiej połowy zdominowali zawodnicy Orli, którzy za wszelką cenę chcieli doprowadzić do wyrównania, jednak bezskutecznie, gdyż każda próba kończyła się odpowiednimi interwencjami dobrze spisującej się defensywy. Gra gospodarzy trochę się uspokoiła i zrobiło się więcej wolnej przestrzeni, co piłkarzę chcieli wykorzystać. Bardzo często atakowali skrzydłami jednak brakowało celnych dośrodkowań i skuteczności w ataku. Taki przebieg miała druga część spotkania, w której nie padła żadna bramka. Pierwszy ważny komplet punktów zanotowali piłkarze Zawonii i z nadzieją czekamy na najbliższy mecz. Tym razem czeka nas wyjazdowe spotkanie do Prusic. Mecz zacznie się o godzinie 11.00, zapraszamy.

Strzelcy bramek:

Paweł Wawszczyk 25'

Dawid Kmieć 35'


Remis na zakończenie..

  • autor: victoria8, 2014-06-22 21:16

W ostatnim meczu debiutanckiego sezonu w A-klasie piłkarzom z Zawonii przyszło zmierzyć się z przeciwnikiem z Kuźniczyska. Pierwsza część spotkania nie zachwycała pod względem wypracowanych sytuacji czy też dynamicznej i ciekawej gry. Obie drużyny kończyły swoje ataki pod polem karnym przeciwnika, a strzałów była jak na lekarstwo. Drugą połowę zdecydowanie lepiej zaczęli piłkarze Błysku. W 50 minucie w kontrataku wymienili 3 podania i napastnik znalazł się w sytuacji, która pozwoliła mu pokona bramkarza gospodarzy. Victoria próbowała szybko odpowiedzieć, ale piłka nie mogła znaleźć drogi do bramki. W 70 minucie rywale wywalczyli rzut wolny, dośrodkowanie w pole karne, zgranie głową do napastnika, który podwyższył na 2:0. Od momentu straty drugiego gola, Zawonia zaczęła grać żywiej i konsekwentniej w ataku. W 80 minucie do  strzeleckiej sytuacji doszedł Kmieć, uderzył piłkę z 20 metra, która odbiła się jeszcze od obrońcy, myląc bramkarza i wpadła do siatki. Końcówka meczu należała już do gospodarzy, których nie satysfakcjonowała jedna bramka. W 85 minucie akcja prawą stroną, której efektem było dośrodkowanie w pole karne przez Dawida Kmiecie, a formalności dopełnił Kamil Świdziński, który zamykając akcję, lewą nogą przebił się przez rękawice bramkarza i zdobył wyrównującą bramkę. Gospodarze wierzyli, że mecz można jeszcze wygrać, ale próby ataku kończyły okazywały się nieskuteczne i obie ekipy musiały zadowolić się podziałem punktów.

Strzelcy bramek:

Dawid Kmieć 80'

Kamil Świdziński 85'


Archiwum aktualności


Najbliższe spotkanie

Victoria Zawonia   Widawa Kiełczów
2014-10-05, 11:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 7
Sparta Skarszyn - Błysk Kuźniczysko
Polonia II Trzebnica - Zorza Pęgów
Plon Gądkowice - KS II Łozina
Victoria Zawonia - Widawa Kiełczów
Orla Korzeńsko - Barycz Sułów
Orzeł Prusice - Bumerang Wrocław
Iskra Pasikurowice - Burza Godzieszowa

Najnowsza galeria

Victoria vs Krzyżanowice
Ładowanie...

Pogoda


Aby widget pogoda funkcjonował poprawnie, należy wypełnić dane w panelu administracyjnym.

Wyszukiwarka