Victoria Zawonia - strona nieoficjalna

Strona klubowa
Herb

Logowanie

Ostatnie spotkanie

Victoria Zawonia 2:2 Błysk Kuźniczysko
2014-11-16, 11:00:00
     
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 13
Victoria Zawonia 2:2 Błysk Kuźniczysko
Orla Korzeńsko 0:4 Plon Gądkowice
Iskra Pasikurowice 2:0 Sparta Skarszyn
Burza Godzieszowa 3:5 Zorza Pęgów
Bumerang Wrocław 1:1 KS II Łozina
Barycz Sułów 3:1 Widawa Kiełczów

Kalendarium

23

11-2014

niedziela

24

11-2014

pon.

25

11-2014

wtorek

26

11-2014

środa

27

11-2014

czwartek

28

11-2014

piątek

29

11-2014

sobota

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 2 gości

dzisiaj: 65, wczoraj: 167
ogółem: 109 739

statystyki szczegółowe

Aktualności

Remis na koniec rundy jesiennej..

  • autor: victoria8, 2014-11-17 13:06

Ostatnim przeciwnikiem Victorii w rundzie jesiennej był Błysk Kuźniczysko. Oba zespoły od jakiegoś czasu nie zaznały smaku zwycięstwa, Błysk nie wygrał od 6 spotkań, natomiast Zawonia od 4. To miał być przełomowy mecz dla którejś z drużyn, tak się natomiast nie stało, bo potyczka zakończyła się remisem i na zwycięstwo obie ekipy będą musiały poczekać do wiosny. Lepiej mecz zaczęli piłkarze z Zawonii, notoryczne ataki dalły efekt już w 10 minucie, zgranie głową przez Wiatra wzdłuż bramki, do której dopadł Wawszczyk i również głową dał prowadzenie Victorii. Przyjezdni próbowali pójść za ciosem, kilka dogodnych sytuacji jednak nie znalazło odzwierciedlenia w wyniku, a po błyskawicznym kontrataku miejscowi wyrównali. Mecz był wyrównany, ładne widowisko mogło się podobać kibicom, którzy oglądali kilka ciekawych akcji po obu stronach, do przerwy 1:1. Kilka chwil po gwizdku rozpoczynającym drugą połowe Kuźniczysko wywalczyło rzuy rożny i zdobyli druga bramkę. Od tamtej pory przewaga leżała po stronie Victorii, która z determinacją dążyła do wyrównania. W 70 minucie, piłka zagrana do Kmiecia, ten wbiega w pole karne i z ostrego kąta pokonuje bramkarza, dając wyrównującą bramkę dla Zawonii. Do dogodnych sytuacji dochodzili jeszcze Wawszczyk, Kmieć, Świdziński czy Wiatr, strzał Kameli z 25 metrów otarł się jedynie o słupek, jednak żadnej bramki z tym meczu już nie zobaczyliśmy. Kuźniczysko próbowało jeszcze z kontrataków ale bezskutecznie i pojedynek zakończył się wynikiem 2:2.

Strzelcy bramek:

10' Paweł Wawszczyk

70' Dawid Kmieć


Zawonia rozbita..

  • autor: victoria8, 2014-11-14 14:49

W beznadziejnych nastrojach piłkarze Victorii wracali z Gądkowic, gdzie miejscowy Plon zwyciężył 5:1. Jest to 4 mecz bez zwycięstwa w wykonaniu Zawonii. Gra nie wyglądała fatalnie, obie ekipy grały jak równy z równym choć piłkarze Plonu częściej zagrażali bramce Mazura, jednak w pierwszej połowie zdołali pokonać go jedynie raz. Początek drugiej połowy zdecydowanie na korzyść Zawonii, który próbowała wyrównać i notorycznie atakowała bramkę rywali. Gospodarzom udało się wyprowadzić kontratak, po którym napastnik wyszedł sam na sam z bramkarzem i zdobył drugiego gola. Chwilę później Dawid Wawszczyk nieprzepisowo zatrzymał zawodnika w okolicach pola karnego i obejrzał drugi żółty kartonik, a w konsekwencji musiał opuścić boisko. Rywale wykorzystali rzut wolny i prowadzili 3:0. Na boisko wszedł Norbert Dudek i po zamieszaniu w polu karnym, strzałem z woleja z okolicy 15 metra zdobył honorową bramkę dla gości. W końcówce dwa gole dołożyli jeszcze gracze Gądkowic i z zerowym dorobkiem punktowym odprawili przyjezdnych do domu. W niedziele ostatnia kolejka jesiennej rundy, w której Victoria zmierzy się z Błyskiem Kuźniczysko. Z racji złego stanu boiska w Sędzicach spotkanie odbędzie się na boisku w Kuźniczysku. Początek o godzinie 11:00, serdecznie zapraszamy.

Bramkę strzelił:

Norbert Dudek 70'


Podział punktów ze Skarszynem..

  • autor: victoria8, 2014-10-27 20:24

W pierwszych minutach spotkania lepiej wyglądała drużyna z Zawonii. Więcej dogodnych sytuacji, więcej posiadania piłki i stabilniej z destrukcji. Z biegiem upływających minut do głosu dochodzili gospodarze. W 25 minucie Wiatr prostopadłym zagraniem uruchomił Wawszczyka, który nie zmarnował sytuacji sam na sam i dał prowadzenie gościom. Za chwilę w identycznej sytuacji znalazł się Wiatr jednak jego zamiary wyczuł bramkarz, ratując Spartę przed utratą drugiego gola. Po stracie bramki, gospodarze przejęli inicjatywę i próbowali odrobić straty, jednak w pierwszej połowie bezskutecznie i do szatni utrzymywała się jednobramkowa przewaga Victorii. W drugiej połowie role się odwróciły i początek zdominowali gospodarze, notoryczne ataki przyniosły skutek i w 60 minucie Skarszyn zdobył wyrównującą bramkę. W zamieszaniu w polu karnym, w najlepszej pozycji znalazł się napastnik Sparty i mocnym uderzeniem strzelił gola na 1:1. W dalszej części mogliśmy obserwować jedynie mnóstwo niewykorzystanych sytuacji po obu stronach i świetne interwencję Piotra Mazura jak i bramkarza Sparty Skarszyn. W końcówce meczu swoje stuprocentowe okazje zmarnowali napastnicy obu zespołów i chyba sprawiedliwym remisem zakończył się pojedynek między Spartą i Victorią. Następny mecz dopiero 11 listopada w Gądkowicach. Na mecz z Plonem zapraszamy o godzinie 11.00

Strzelec bramki:

Paweł Wawszczyk 25'


Victoria na tarczy, Pęgów z kompletem oczek..

  • autor: victoria8, 2014-10-20 18:10

Niedzielne spotkanie pomiędzy Victorią Zawonią, a Zorzą Pęgów przyciągnęło do Sędzic masę sympatyków futbolu. Mimo, że po 15, minutach gry gospodarze przegrywali już 0:3 to kibice nie mogli narzekać na brak widowiska, a emocje towarzyszyły do ostatniego gwizdka. Zaczęło się brutalnie dla Zawonii. Goście z Pęgowa od początku meczu narzucili swoje tempo i zdecydowanie dominowali na placu gry. Już w 4 minucie prowadzenie drużynie dał napastnik Pęgowa. Przedarł się prawą stroną przez defensywę gospodarzy i strzałem po ziemi pokonał Piotra Mazura. Minutę później było już 0:2. Niefortunne wyprowadzenie obrońcy skończyło się faulem w polu karnym na napastniku i w konsekwencji "jedenastką". Bramkarz wyczuł intencje egzekutora jednak nie dał rady wybronić strzału. Przewaga gości nie malała i kolejny raz po akcji prawą stroną napastnik dostał piłkę i z najbliższej odległości wpakował ją do bramki. Trzecia bramka obudziła w końcu graczy Victorii, którzy przejęli inicjatywę, nie oddając jej już do końca pierwszej połowy. W 30 minucie Kmieć prostopadłym podaniem uruchomił Świdzińskiego, który wyszedł sam na sam z bramkarzem i lewą nogą zdobył pierwsza bramkę dla gospodarzy. Zawodnicy za wszelką cenę starali się odrobić straty, mocno pracowali w defensywie i konstruowali akcję raz lewą, raz prawą stroną. W końcówce pierwszej połowy, Wawszczyk wyprzedził prawego obrońce i dośrodkował w pole karne. Przemek Wiatr przyjął na klatkę i uderzył obok bramkarza. Gra Zawonii nareszcie wyglądała solidnie. Druga połowę mocniej rozpoczęli gospodarze, którzy próbowali strzelić wyrównująca bramkę. Niestety Zorza łatwo skóry nie sprzedawała i wyprowadzała groźne kontrataki. W jednym z takich ataków, pomocnik wrzucił w pole karne do kolegi, który obrócił się z obrońcą na plecach i podwyższył prowadzenie znów do dwóch bramek. Victoria znów przespała początek połowy jednak z kolejnymi upływającymi minutami zdobywali przewagę. Nie przekładało się to jednak na gole. Dopiero w 80 minucie, Kamil Świdziński wykorzystał błąd obrońcy, zabierając mu piłkę, ale został sfaulowany wychodząc na czystą pozycję. W konsekwencji czego obrońca ujrzał czerwoną kartę, a do rzutu wolnego z odległości 20 metrów podszedł Wiatr. Pięknym uderzeniem w okno bramki nie dał szans bramkarzowi, który nawet nie zareagował. Heroiczne ataki Zawonii do końca meczy nie przyniosły już efektów bramkowych, mimo gry w przewadze. Osłabieni goście umiejętnie się bronili i po dobrej grze obu zespołów z lepszym wynikiem wyjechali gracze Zorzy Pęgów. Na następny mecz zapraszamy do Skarszyna. Mecz ze Spartą rozpocznie się o godzinie 14:00.

Strzelcy bramek:

Kamil Świdziński 30'

Przemysław Wiatr 40' 80'


Słabe zawody w Łozinie..

  • autor: victoria8, 2014-10-13 09:28

Przez pierwsze minuty spotkania, gra toczyła się przeważnie w środkowej części boiska, a sytuacji bramkowych mieliśmy jak na lekarstwo po oby dwóch stronach. Prowadzenie w 15 minucie, po stałym fragmencie gry objęła Victoria. Dośrodkowanie w pole karne, obrońca zagrał głową ale prosto do Wiatra, który plecami wbił piłkę do bramki. To była jedna z nielicznych sytuacji w wykonaniu gości. Po stracie bramki dominację przejęli piłkarze z Łoziny. Nie przekładało się to jednak na groźnie sytuacje. Wyrównująca bramka padła dopiero minutę przed końcem pierwszej połowy. Piłka zagrana ze środka boiska, dotarła do napastnika, który poradził sobie z obrońcą i mocnym strzałem przebił się przez rękawice bramkarza. W drugiej połowie gra była bardzo twarda, momentami brutalna, a piłkarskie widowisko poszło na drugi plan. Goście próbowali zdobyć przewagę jednak każda akcja kończyła się przed polem karnym Łoziny. Natomiast jedna z nielicznych akcji rywali przyniosła bramkę, napastnik urwał się obrońcy i uderzył obok bramkarza. W końcówce meczu doszło do przepychanek, po której czerwoną i żółtą kartkę zobaczyli piłkarze Łoziny, oraz jedną czerwoną kartką sędzia ukarał obrońce Zawonii. Victoria starała się jeszcze wyrównać, jednak bezskutecznie i mecz zakończył się porażka 1:2. Kolejnym przeciwnikiem będzie Zorza Pęgów, beniaminek rozgrywek oraz aktualny lider. Będzie to bardzo trudny i ważny mecz, na który zapraszamy w najbliższą niedzielę o godzinie 13:00 do Sędzic.

Strzelec bramki;

Przemysław Wiatr 15'


Okazałe zwycięstwo..

  • autor: victoria8, 2014-10-06 21:50

Victoria Zawonia przed własną publicznościom wysoko ograła Widawę Kiełczów, dzięki czemu wskoczyła na 3.miejsce w ogólnej klasyfikacji. Już w swojej pierwszej akcji, która potoczyła się prawą stroną, gospodarze objęli prowadzenie. Dośrodkowanie przez Wawszczyka do Dawida Kmiecia, który odegrał jeszcze do Wiatra, a ten z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki. Kontroli nad meczem po objęciu prowadzenia nie przejęli jednak piłkarze Victorii. Po niecelnym zagraniu obrońcy do pomocnika, piłkę przejęli rywale, podprowadzili pod pole karne i oddali strzał, po którym futbolówka odbiła się od słupka i trafiła pod nogi napastnika, który celnym uderzeniem dał Widawie wyrównanie. Kilka chwil później, w kontrataku znaleźli się goście, napastnik znalazł się na czystej pozycji, jednak bramkarz Zawoni faulował rywala i sędzia odgwizdał rzut karny. Piotr Mazur okazał się lepszy od egzekutora "jedenastki", broniąc jego strzał, jednak odbita piłka niefortunnie trafiła pod nogi napastnika, który za drugim razem już się nie pomylił i dał prowadzenie drużynie z Kiełczowa.  Niekorzystny wynik dobrze wpłynął na gospodarzy. Ich gra znacznie się ożywiła, co pozwoliło na zdobycie kolejnych bramek. Znów akcja prawą stroną, kolejne dogranie Wawszczyka do Kmiecia, który tym razem sam, strzałem z pierwszej piłki, trafia do bramki. Mamy 30 minute i rzut rożny dla Zawonii. Wrzutka w pole karne, w zamieszaniu do dogodnej pozycji dochodzi Mateusz Wawszczyk i strzela 3, bramkę dla Victorii. Gospodarze nie zwalniają i konsekwentnie starają się budować kolejne akcję. Dochodzi do rzutu wolnego, po faulu na Wawszczyku. Woźniak markuje wrzutkę i krótko zagrywa do Kameli, ten mocnym strzałem zza pola karnego nie daje bramkarzowi szans i daje dwubramkowe prowadzenie. Wynikiem 4:2 kończy się pierwsza połowa. Początek drugiej części to istny popis gry zespołowej w wykonaniu gospodarzy. Niespełna kilka minut i Wawszczyk w indywidualnej akcji ogrywa defensywę gości strzelając kolejną bramkę dla Victorii. Za chwilę ten sam zawodnik posyła piłkę do Świdzińskiego, który mógł pokonać bramkarza, jednak goalkeeper był na miejscu i obronił mocny strzał. Kolejne minuty upływają i kolejnymi atakami piłkarze nękają gości z Kiełczowa. Tym razem akcja Świdzińskiego kończy się rzutem karnym, po zagraniu ręką jednego z obrońców, a Wiatr pewnie wykorzystuje "jedenastkę". W 65 minucie Mateusz Wawszczyk w samodzielnej akcji przedarł się przez obronę gości, przerzucił piłkę nad bramkarzem, ale trafił w poprzeczkę, jednak Przemysław Wiatr był na miejscu i dobijając ustrzelił w tym meczu hat-tricka. W końcówce spotkania, w szeregi gospodarzy wdarło się rozluźnienie wynikające z wysokiego prowadzenia, co wykorzystali rywale. Dwukrotnie Mazur bronił strzały jednak w pierwszej jak i w drugiej akcji napastnik znajdował się bliżej bramki i dobijał piłkę do siatki. W konsekwencji z wyniku 7:2 zrobiło się 7:4 i po ostatniej bramce sędzia odgwizdał koniec spotkania. Wysoka wygrana bardzo cieszy, jednak drużyna musi popracować jeszcze nad koncentracją. W najbliższą niedziele na Victorie czeka druga drużyna Łoziny. Spotkanie odbędzie się o godzinie 11:00 w Łozinie. Serdecznie zapraszamy.

Strzelcy bramek:

Przemysław Wiatr 3' 65' 70'

Dawid Kmieć 20'

Mateusz Wawszczyk 30'

Patryk Kamela 40'

Paweł Wawszczyk 50'


" Mamy charakter, Panowie mamy charakter... "

  • autor: victoria8, 2014-09-29 20:54

Te słowa po ostatnim meczu dało się słyszeć w szatni ekpiy z Zawonii. Drużyną, która musiała uznać wyższość Victorii była Barycz Sułów. Podopieczni trenera Artura Zycha kolejny raz udowodnili, że drzemie w nich ogromny potencjał, masa zaangażowania i poświęcenia, dzięki któremu niestraszna im  gra w osłabieni nawet z tak mocnymi drużynami jak Sułów. Dominacje na boisku szybko przejęli goście, dynamiczna, dwójkowa akcja między Wawszczykiem i Woźniakiem zakończyła się bramką. Wojtek Woźniak prostopadłym zagraniem uruchomił prawoskrzydłowego, który wygrał pojedynek biegowy z obrońcami Sułowa i mocnym strzałem w  długi róg bramki wyprowadził Victorie na prowadzenie. Gospodarze nie dawali za wygraną, stanęli kilka razy przed wybornymi szansami na wyrównanie, jednak genialne interwencje Adama Woźniaka sprawiły, że piłka lądowała w jego rękawicach. Zawonia nie zwalniała tempa. Tym razem świetną akcję z prawego skrzydła rozpoczął Wawszczyk. podał piłkę do Woźniaka, ten wymienił podania z Kmieciem, który dograł do Wiatra, a ten bez najmniejszego trudu podwyższył wynik na 2:0. Chwilę po stracie bramki, około 20 minuty gry, Kaczmarek fauluje zawodnika przed polem karnym, a sędzia wyciąga czerwoną kartkę, tłumacząc się, że rywal mogł wyjść sam na sam z bramkarzem. Nie minęło kilak minut, a po dośrodkowaniu w pole karne przez Sułownian, Adam Woźniak wpada w jednego z piłkarzy Baryczy i zdaniem sędziego jest to faul na czerwoną kartkę i w konsekwecji rzut karny. Tym samym od 30 minuty goście muszą grać w dzięwiątkę. Na placu gry pojawia się Piotr Mazur, który musi zastąpić w bramce Woźniaka. Zadanie swoje spełnia znakomicie, bowiem od razu popisuje się świetną obroną rzutu karnego i dalej Victoria prowadzi 2:0. Do końca pierwszej połowy udało się odeprzeć ataki Sułowa i z czystym kontem zejść do szatni. Osłabieni piłkarze wyszli zmotywowaniu na drugą połowę i mocno pracowali, by nie stracić bramki. Przeciwnicy byli w swoich atakach tak bezsilni, ze rzadko kiedy potrafili zagrozić bramce. Przeważnie ich ataki kończyły sie na defensywie Zawonii, bądź też piłka lądowała za bramką. Sułów znacznie częściej znajdował się przy piłce lecz nic z tego nie wynikało. Na boisku w drużynie Zawonii pojawiło się kilku zmienników, Dziadek, Kamela, Dudek i Sułkowski, którzy równie mocno pracowali w destrukcji i pomagali trzymać wynik. Victoria nie tylko się bronił ale potrafiła niejednokrotnie zmusić bramakrza Baryczy do interwencji, oddając celne strzały z daleka, ze stałych fragmentów gry, czy też po dobrych akcjach trzech zawodników dryblujących między defensywą rywala. W euforię wprawił cały obóz Zawonii Mateusz Wawszczyk. W 65 minucie po dośrodkowaniu przez Norberta Dudka, był osamotniony w polu karnym między kilkoma obrońcami, jednak nie przeszkodziło mu to w oddaniu strzału z głowy i zdobyciu 3 gola dla Zawonii. Po stracie trzeciej bramki gospodarze zaczęli atakować żywiej i konsekwentniej, udało im sie zdobyć dwie bramki i nawiązać kontakt w samej końcówe meczu. Sędzia doliczył 4 minuty. Napór miejscowych trwał. W 93 minucie po strzale jednego z napastników piłka minęła obrńców, bramkarza i juz zmierzała do siatki, jednak genialną interwencją głową zespół uratował Mateusz Kmieć. W ostatniej minucie swoją szasnę z rzutu wolnego mieli jeszcze gospodarze.Jednak i tym razem na posterunku był Mazur, doskonałą interwencją wybronił piłkę zmierzającą przy samym słupku bramki. Sędzia zakończył spotkanie i Victoria mogła cieszyć się z tak ciężko wywalczonych punktów. Za tydzien spotkanie z Widawą Kiełczów. Mecz odbędzie się w Sędzicach o godzinie 11:00. Zapraszamy,

Strzelcy bramek;

Paweł Wawszczyk 7'

Przemysław WIatr 15'

Mateusz Wawszczyk 65'


Archiwum aktualności


Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 14

Pogoda


Aby widget pogoda funkcjonował poprawnie, należy wypełnić dane w panelu administracyjnym.

Wyszukiwarka

Reklama